R E K L A M A
 
MenuStart
Menu główne
Start
Wiadomości
Repertuar kin
Kontakt
Forum
Linki
Ogłoszenia drobne
Pliki do pobrania
Poczta przez WWW
Subskrypcja
Baza firm
Antykwariaty
Apteki
Banki
Bankomaty
Bary
Biblioteki
Biura podróży
Biura rachunkowe
Cukiernie
Edukacja
Hotele i schroniska
Internet Cafe
Kluby nocne
Kluby sportowe
Księgarnie
Kody pocztowe 33-xxx
Kwiaciarnie
MCK Sokół
Media
Myjnie
Pizzerie
Poczta
Puby
Restauracje
Serwisy samochodowe
Sklepy sportowe
Stacje benzynowe
Transport
Urzędy i instytucje
Zdrowie
Miasto
Historia
Galeria
Położenie
Warto zobaczyć
Ważne adresy i telefony
WNS.pl
FAQ
Załóż konto
Polityka prywatności
Partnerzy
Kontakt
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Wieści RSS
Czy wiesz, że...

Portal wns.pl powstał w 2001 roku i wciąż jest najpopularniejszym niezależnym serwisem Nowego Sącza?

 
Słowacy rzucili się na sądeckie prosiaki Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 
12.03.2009.
Klienci, którzy zjawili się w poniedziałkowy poranek na zwierzęcym targu pod Grybowem, przecierali oczy ze zdumienia.
Na sądeckie prosiaki rzucili się bowiem Słowacy. Zwierzęta szły jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Słowacy brali od lokalnych gospodarzy niemal wszystko.

Po przygranicznych sklepach i centrach w Nowym Sączu przyszła kolej na szukanie taniej żywności na sądeckich targowiskach. Słowacy pojawili się również na tradycyjnym targu w Starym Sączu.
Mimo że prosiaki na chów, w porównaniu z ubiegłym rokiem, zdrożały o 150 procent, dla naszych sąsiadów są nadal w cenie bardzo atrakcyjnej.

Hodowcy i handlarze oferujący małe świnki chcieli za nie niebotyczne wprost ceny. Za tzw. parkę, czyli świnkę i wieprzka (młodego osobnika płci męskiej, wykastrowanego i przeznaczonego na tucz), żądali 500 złotych.
To cena zaporowa dla małych godpodarstw sądeckich rolników, którzy kupują prosięta i najczęściej po półrocznej hodowli przeznaczają do przerobu domowymi sposobami.


Dlatego jedynymi klientami byli... słowaccy gospodarze, którzy młode prosięta do domowego chowu ładowali do bagażnków niemal hurtem.
- To dla mnie bez różnicy, komu sprzedaję - cieszy się Kazimierz Ogórek z Korzennej, hodowlanego zagłębia, który zbywa młode prosiaki właśnie w Grybowie. - Teraz zarobek jest godziwy, a Słowak nie wybrzydza jak nasi rolnicy. Musi się im opłacać. Młode prosiaki teraz raczej nie stanieją, jak to zwykle na wiosnę bywało. Szczepionki są coraz droższe. A bez nich ani rusz.

To, co dla Słowaków jest okazją, dla Polaków okazuje się katastrofą. Hodowcy na pewno nie obniżą cen, węsząc dobry zarobek. Kupno i hodowla starym domowym sposobem w tym momencie się nie opłacają. - Nie kupiłam, nie wiem, czemu wywindowali tak ceny - mówi Maria Kiełbasa. - Teraz bardziej opłaca się kupić częściowo sprawioną połówkę. Słyszałam, że np. w ubojni w Trzetrzewinie połówkę dużej świni na domowe wyroby można kupić po 6 zł za kg.

Czyli bez hodowli gospodarz zapłaci 360 zł. Wygląda na to, że Słowacy zapoczątkowali koniec tradycyjnego świniobicia.

[Rafał Kamieński  -  POLSKA Gazeta Krakowska]
Gazeta Krakowska.jpg
Zmieniony ( 28.03.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Szukaj
Sondy
Czy Nowy Sącz jest atrakcyjnym miejscem do życia?
 
Nowości
Popularne
Pogoda

Malopolska

top of page

© 2010 WNS.pl - Wirtualny Nowy Sacz