Od chwili, kiedy w mediach pojawiły się informacje o planach budowy galerii handlowej pod skarpą miejską, dyskusja wokół pomysłu nie słabnie.
Rozgorzała nawet w internecie, gdzie od wielu miesięcy grupa mieszkańców dyskutuje o prowadzonych w mieście inwestycjach. Jak informowaliśmy w środę, spółka Stare Miasto, która jest właścicielem ponad 2 ha gruntu u zbiegu ul. Piotra Skargi, Tarnowskiej i Bulwaru Narwiku, chce w tym miejscu wybudować galerię handlową o powierzchni 25 tys. m.kw.
"Z tą galerią koło Jezuitów to masakra mam nadzieję, że nie powstanie, po co nam kolejna galeria i to w takim miejscu" - pisze na forum ScyScraperCity, użytkownik podpisujący się "andrew_ns". Swoimi wątpliwościami dzieli się również użytkownik "nowysacz": " Po co nam 10 galerii handlowych, sklepy w nich na 100% będą się powtarzać, mieszkańcy wybiorą ze 3 ulubione i reszta będzie skazana na bankructwo". W tym środowisku pomysł budowy galerii ma także umiarkowanych zwolenników: "Według mnie nieistotne jest, czy będzie to druga, trzecia czy dziesiąta galeria (...) to problem inwestorów, którzy chcą zainwestować swoje prywatne pieniądze (...) tematem do dyskusji powinno być wygląd takich inwestycji, oddziaływanie na otoczenie, lokalizacja i wszystko co z tym się wiąże\" - zauważa z kolei "marns". Poza wirtualną rzeczywistością, dyskusja okazuję się o wiele trudniejsza.
Już po publikacjach prasowych, kierownik sądeckiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie Barbara Skuza podtrzymała swoją negatywna opinię zapowiadając, że nie zamierza jej zmieniać. - Chronimy krajobraz - mówi B. Skuza. - W tym miejscu mamy pięknie pokazane, że Sącz leży w widłach dwóch rzek. Powodów ochrony tego terenu przed zabudową wielkopowierzchniową jest bardzo dużo. Mimo zdecydowanego głosu konserwatora, spółka Stare Miasto, która ujawniła plany budowy galerii, nie zamierza się poddawać. W środę w sądeckim ratuszu planiści z Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego UM, przedstawili założenia do zmiany planu zagospodarowania dla obszaru miasta obejmującego teren pod miejską skarpą.
- Nasze uwagi nie zostały uwzględnione, ale będziemy robić wszystko, żeby się zmieścić w czasie i umieścić nasz projekt jeszcze w tej zmianie planu - mówi członek zarządu spółki Stare Miasto Kazimierz Groń. Nadzieję spółka pokłada dziś w decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zbytków w Krakowie Jana Janczykowskiego. Wprawdzie jedna z koncepcji galerii została już w Krakowie odrzucona, ale pozostaje druga, którą na razie negatywnie oceniła tylko delegatura w Nowym Sączu.
- W nowej koncepcji stosujemy się do uwag, jakie konserwator przekazał odrzucając pierwszą wersję - mówi K. Groń - Obiekt jest niższy i nie można mu już zarzucić, że będzie zasłaniał widok na skarpę.
[Sławomir Wrona - POLSKA Gazeta Krakowska]